Sztuka współczesna w przestrzeni publicznej, sztuka w galeriach i na ulicy. Sztuka, która prowokuje refleksje, burzy stereotypy, sprzyja kontemplacji. AKCJA SZTUKI pokazuje sztukę tyszan, a tyszanom sztukę współczesną: zarówno polską, jak i zagraniczną. Założeniem organizatorów jest stworzenie cyklicznego wydarzenia, które umożliwi trwały kontakt z najbardziej interesującymi zjawiskami w sztuce najnowszej.

Każda edycja projektu będzie prezentowała inną dziedzinę sztuki, w odmienny sposób. Pierwsza edycja Akcji Sztuki nosiła tytuł KOBIETY i miała za zadanie pokazać znaną szerokiej publiczności twórczość malarską artystek związanych z Tychami. Edycja ta miała uświadomić ogrom wpływu twórczości artystycznej kobiet na stan sztuki współczesnej oraz na kształt codzienności.

30 sie 2009

W ROZBŁYSKU. Maciej M. Szczawiński o twórczości Heleny Goldy-Błahut.

W ROZBŁYSKU
Maciej M. Szczawiński

Nigdy nie zapomnę sytuacji, kiedy kilka lat temu Jerzy Duda Gracz zupełnie nie zapowiedziany, incognito, w jakiejś olbrzymiej puszystej czapie z fantazyjnym daszkiem /była późna jesień, śnieg/ oglądał samotnie w naszej radiowej galerii obrazy Helenki... Podchodził bardzo blisko, cofał kroki, kila razy delikatnie dotknął płótna, a nawet szkła chroniącego rysunki... Nie chciałem mu przeszkadzać i przez dobrych parę minut śledziłem jak delektuje się ekspozycją. Kiedy w końcu mnie zauważył uśmiechnął się
i niczym w środku rozmowy powtórzył z naciskiem: „rysunek... to jest wspaniały kunsztowny rysunek, kto dziś panie Maćku tak poprowadzi kreskę? Ona jest niesamowita!...” Wytrawny mistrz, który do osób wylewnych i łatwo komplementujących nie należał, w tym wypadku reagował spontanicznie. Bo też w rzeczy samej wystawa HELENY GOLDY-BŁAHUT była jej kolejną demonstracją k u n s z t u właśnie. Słowo jakby dzisiaj wstydliwie ukrywane za gęstą zasłoną wymądrzalskich terminów
i programowych zasieków. Słowo, pojecie niewygodne, ryzykowne, „anachroniczne”. Bo koncept i sposób zdominowały tak bardzo sztuki plastyczne, że kunszt wydaje się zaczerpnięty z innej bajki, z czasów przed- ponowoczesnych. Tymczasem nie tylko publiczność, której zawsze można wmówić czy zarzucić nienadążanie za duchem czasu, ale również wielu znaczących krytyków, jak choćby nieodżałowany Jerzy Madeyski – upominają się o tak „zwiędłe” walory jak piękno, wzruszenie. O duchowość tudzież sprzymierzone z nimi walory warsztatowej biegłości. Obrazy prezentowane dzisiaj w naszej radiowej galerii „NA ŻYWO” to przykład autentycznej wirtuozerii artystycznej. Przede wszystkim wspomniana już, brawurowa technika rysunku! Golda-Błahut udowadnia /który to już raz!/, że same nabyte umiejętności, chociaż ważne, nie wystarczają, by unaocznić istotę przedmiotu, jego kontur, gęstość, grę światłocienia czy fakturę. To jest coś z pogranicza wyuczonych sposobów, giętkości arcysprawnej ręki i tajemnicy współgrania tych umiejętności z intuicją. Artystka reaguje na kształt detalu, na jego światło i umiejscowienie w przestrzeni niejako synchronicznie. Wszystko odbywa się jednocześnie i natychmiast. Bez dopasowywania metody, bez przymiarek, bez prób i błędów: w rozbłysku. Proszę zauważyć tę misterną siateczkę rozedrganych wibrujących linii. Rozwidlające się ścieżki tysięcy konturów są jakby „z pierwszego uderzenia”, uchwycone na gorąco, przyszpilone niczym egzotyczny motyl. Czegoś takiego nie sposób urzeczywistnić inaczej, niż za pomocą wytrawnej ręki i... sekretu. Właśnie! Niedostępna analitycznym i racjonalnym analizom pozostaje ta zdumiewająca sfera wewnętrznych decyzji i motywacji. Chyba na szczęście.
I jeszcze słowo o tematyce prac Heleny Goldy-Błahut.
Artystka pokazuje nam kolejny zapis piękna usytuowanego na Śląsku. Piękna istniejących realnie miejsc, choć przecież nie chodzi tu bynajmniej o ilustracyjne utrwalanie powszechnie znanych i dostępnych konkretów. Mamy przecież do czynienia
z „wyłuskiwaniem” detali, drobin i miniszczegółów architektonicznych. Są. Istnieją realnie. Ale ukryte w gąszczu /zgiełku/ innych kształtów i jakości.
W rzeczywistości nierzadko stłumione i zdominowane „innym” nagle zaczynają objawiać swoją intensywną obecność dzięki „kadrowaniu”, eksponowaniu, dzięki wyrwaniu z chaosu rzeczywistości. Powstaje zapis. Czuła i czujna rejestracja faktów, których istota została dotknięta tym niesamowitym instrumentem, jakim jest – będzie chyba zawsze – dojrzała sztuka.

Maciej Szczawiński
maj 2006 r.

28 sie 2009

Założenia wystawy.

Akcja sztuki: Kobiety jest propozycją, która ma pokazać, że sztuka w Tychach ma solidne korzenie, że jest tu co pokazywać i jest kogo odkrywać. Jest w Tychach wielu artystów, o naprawdę istotnym dorobku.  Projekt jest próbą zaprezentowania ich twórczości mieszkańcom miasta. Najbliższa wystawa skupiona jest wokół pojęcia "KOBIETY". Nie ma być jednak manifestacją feministyczną, ale próbą uświadomienia, że połowa ludności miasta to kobiety, że ich wpływ na kształt codzienności jest duży i zasługuje na uwagę.

Na projekt złożą się następujące działania:
• Wystawa sztuki współczesnej, prezentująca twórczość zaproszonych artystów (artystki) związanych z Tychami.
• Spotkania autorskie, panele dyskusyjne oraz warsztaty artystyczne poprowadzone przez zaproszone do udziału w wystawie artystki.
• Warsztaty dziennikarskie poprowadzone przez znane i doświadczone dziennikarki oraz Małgorzatę Młynarczyk  lidera grupy.
• Wydarzenia towarzyszące wystawie, min. spotkania z twórczymi kobietami, z gośćmi galerii.

17 sie 2009

Artystki festiwalu.

AGNIESZKA CZYŻEWSKA


Dyplom 1987 ASP w Krakowie - Wydział Grafiki w Katowicach. Pracownie: plakatu - prof. Tomasza Jury i malarstwa - prof. Jacka Rykały. więcej

agnieszka.allison@neostrada.pl
tel. 606237764




ELŻBIETA KURAJ
Urodziła się w 1956 roku w Sosnowcu. Jest absolwentką katowickiego Wydziału Grafiki ASP w Krakowie. Dyplom z wyróżnieniem otrzymała w Pracowni Projektowania Książki prof. St. Kluski w 1892 roku. W latach 1995-1999 prowadziła „Galerię Obok’’ w Teatrze Małym w Tychach. Od 1999 roku pracuje w Katedrze Malarstwa Instytutu Sztuki Wydziału Artystycznego w Cieszynie UŚ w Katowicach , obecnie na stanowisku profesora Uniwersytetu Śląskiego.
W latach 1986 - 2009 zorganizowała 48 indywidualnych wystaw malarstwa.
Brała udział w ponad 100 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Otrzymała 20 nagród i wyróżnień w konkursach malarskich.



REGINA LIPECKA

Urodzona w 1968 roku. Studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie – Wydział Malarstwa – w latach 1989-94. Dyplom w pracowni prof. Włodzimierza Kunza. W 1998 r. odbyła 6-cio miesięczny staż w Instytucie Sztuki i Techniki Bretanii Zachodniej w Breście (Francja). Zajmuje się twórczością artystyczną w dziedzinie malarstwa, rysunku, linorytu, sgraffito, projektowania witraży, pisze wiersze. więcej

e-mail: regina@lipecka.com.pl
www.lipecka.com.pl




EWA MATRAS jest absolwentką katowickiej filii Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1998 roku otrzymała dyplom z medalem Rektora ASP. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków.
Zajmuje się malarstwem sztalugowym, rysunkiem a także projektowaniem graficznym, między innymi w dziedzinie plakatu. W 2003 roku otrzymała wyróżnienie za plakat w ogólnopolskim konkursie organizowanym przez CIOP.więcej


Kontakt: ematras@interia.eu

1 sie 2009

Cele wystawy.

Najważniejszym celem projektu jest kształtowanie postaw twórczych, zachęcanie odbiorców do reagowania w sposób twórczy, w tym również poprzez sztukę, na wszystko to, z czym musi się na co dzień mierzyć. Proponowany „trening estetyczny i poznawczy” pozwoli odbiorcy, nie tylko poznać samego siebie, ale także dostrzec nasz lokalny potencjał.


Kolejnym celem wystawy jest uświadomienie roli i wkładu kobiet w kształtowanie codzienności. Postaramy się zbudować dobrą atmosferę wokół sztuki w naszym mieście, zintegrować twórców i odbiorców sztuki, odbudować związki pomiędzy artystami różnych grup wiekowych. Projekt ma być interesująca propozycją dla koneserów sztuki, dla potencjalnych kolekcjonerów.


Ważnym zadaniem projektu będzie promocja miasta jako nowoczesnego, otwartego na sztukę miejsca na mapie kulturalnej kraju. Dołożymy starań by przedsięwzięcie było wydarzeniem o wysokiej wartości artystycznej i merytorycznej.